Lot za grosze, kierowca „Don Corleone” i pierwsze ślubne kolejki Gruzinów. Tak zaczęła się nasza podróż do Kutaisi.
Gruzja od kilku lat kusi Polaków niskimi cenami lotów, świetnią kuchnią i klimatem, którego próżno szukać w Europie Zachodniej. Tym razem sprawdziliśmy Kutaisi — miasto, które dla wielu jest tylko przesiadką w drodze do Batumi. Okazuje się, że to spory błąd.

Tani lot z Katowic do Kutaisi
Podróż zaczęła się w Katowicach, skąd polecieliśmy do Kutaisi za około 170 zł w obie strony. To jedna z tych cen, przy których długo się nie zastanawia — kupujesz bilet i dopiero potem planujesz resztę. Lotnisko w Kutaisi jest niewielkie, ale… bardzo intensywne. I to nie tylko przez turystów.
Kierowcy „atakują” już na lotnisku. My trafiliśmy na Don Corleone
Zaraz po wyjściu z terminala zostaliśmy zaczepieni przez kilku kierowców, którzy oferowali transport. To kierowcy samochodów osobowych. To w Gruzji norma — takich „łowców klientów” jest tam naprawdę sporo. My wybraliśmy jednego z nich. Jak sie okazało to Don Corleone — styl, gadka i pewność siebie robiły swoje.
Dogadaliśmy się na konkretną trasę:
- przejazd do Kutaisi
- pokazanie najciekawszych miejsc (choć my i tak miałyśmy swoje punkty już opracowane)
- wizyta w najlepszej lokalnej restauracji
- a na koniec przejazd do Batumi
Cena? 250 lari, czyli około 340 zł za całość. Biorąc pod uwagę zakres usługi i komfort — bardzo uczciwa oferta. Aha – w gratisie otrzymaliśmy butelkę domowego wina.
Jak inaczej dostać się z lotniska w Kutaisi?
Jeśli nie chcesz korzystać z prywatnego kierowcy, są też inne opcje:
Marszrutki
Marszrutki to niewielkie busy lub minibusy kursujące na stałych trasach, bardzo popularne w Gruzji i całym regionie Kaukazu — tanie, częste i bez sztywnego rozkładu. Ruszają wtedy, gdy się zapełnią lub gdy kierowca uzna, że czas jechać.
- koszt: 3-5 lari za osobę(ok. 5–7 zł)
- kursy do Kutaisi
- brak rozkładu — ruszają, gdy się zapełnią
Autobusy
- kursy do Kutaisi
- cena: 25–30 lari (ok. 34–41 zł)
- bardziej komfortowe niż marszrutki
Można wybrać też taksówkę. To koszt ok. 80-100 zł.
Pierwszy przystanek: Katedra Bagrati
Naszym pierwszym przystankiem była Katedra Bagrati — symbol Kutaisi i jedno z najważniejszych miejsc w zachodniej Gruzji.

Katedra została wzniesiona za panowania króla Bagrata III, stąd jej nazwa, i była przez wieki centrum duchowym oraz kulturalnym regionu.
Co ciekawe, w 1994 roku Bagrati została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a mimo upływu wieków jej ruiny wciąż robią ogromne wrażenie. Katedra góruje nad miastem, a z jej wzgórza rozciąga się panoramiczny widok na Kutaisi, który przyciąga zarówno turystów, jak i miejscowych.
Nie chodzi tylko o historię — to także miejsce żywe, pełne emocji. Młode pary niemal ustawiają się tu w kolejce, żeby wziąć ślub lub zrobić sesję zdjęciową. Dla Gruzinów to miejsce wyjątkowe, a spacer po dziedzińcu katedry pozwala poczuć atmosferę wieków tradycji i lokalnej kultury.
Chcesz zobaczyć to wszystko na własne oczy?
Katedra Bagrati, pierwsze chwile w Kutaisi, lotniskowe „negocjacje” z kierowcami i klimat Gruzji bez filtrów — to wszystko pokazujemy w naszym filmie. Zajrzyj na nasz kanał i obejrzyj wideo z Kutaisi – tam widać więcej, słychać więcej i czuć prawdziwą Gruzję.
Czytaj także: Triest – miasto, które zachwyca od pierwszego kroku!

