Chwila nieuwagi i ślepe zaufanie do nawigacji zakończyły się kosztowną pomyłką. Pod Zieloną Górą kierowca ciężarówki zignorował znaki drogowe, wjechał na zakaz i uszkodził infrastrukturę. Sprawa zakończyła się mandatami.
Zignorował znaki i wjechał pod zakaz
Do zdarzenia doszło na ulicy Ogrodowej w Świdnicy pod Zieloną Górą. Kierowca ciągnika siodłowego z naczepą, ważącego około 40 ton, wjechał na drogę objętą zakazem ruchu pojazdów powyżej 2,5 tony.
Mężczyzna kierował się wskazaniami nawigacji GPS i zignorował znaki drogowe. Droga nie była przystosowana do ruchu ciężkich pojazdów, co szybko doprowadziło do problemów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Uszkodzona infrastruktura i interwencja policji
W wyniku nieprawidłowego manewru doszło do uszkodzenia znaku drogowego oraz ogrodzenia znajdującego się przy jezdni. Na miejsce wezwano patrol ruchu drogowego.
Policjanci potwierdzili naruszenie przepisów. Kierowca ciężarówki został ukarany dwoma mandatami po 500 złotych. Odpowiedzialność finansowa obejmuje również szkody w infrastrukturze.
Nawigacja to nie wszystko. Policja ostrzega kierowców
– Nawigacja GPS jest pomocnym narzędziem, ale nie zastępuje znaków drogowych i zdrowego rozsądku – podkreśla mł. asp. Anna Baran, rzecznik policji w Zielonej Górze.
Urządzenia GPS mogą nie uwzględniać ograniczeń tonażowych. Znaki drogowe są natomiast jednoznacznym i obowiązującym źródłem informacji, a ich ignorowanie często kończy się mandatami i kosztownymi stratami.
Przeczytaj też: Kontrole transportów niebezpiecznych w Lubuskiem. ITD wykryła naruszenia (ZDJĘCIA)

