Sąd Okręgowy w Zielonej Górze wydał wyrok w sprawie śmierci 7-miesięcznego Wojtusia ze Świebodzina. Chodzi o jedną z najbardziej wstrząsających spraw w regionie, która dotyczyła tragedii z marca 2024 roku.
Wyrok sądu w sprawie śmierci Wojtusia
Robert P. został skazany na 26 lat pozbawienia wolności – 25 lat za zabójstwo i rok za znęcanie się. Wyrok zapadł po przeprowadzeniu całego postępowania dowodowego oraz wysłuchaniu mów końcowych stron. Sąd uzasadnił, że jest to „kara adekwatna i sprawiedliwa”.
Oskarżony odpowiadał za zabójstwo 7-miesięcznego dziecka z zamiarem ewentualnym. Sąd analizował zarówno okoliczności samego zdarzenia, jak i sytuację rodzinną, w której wychowywało się dziecko.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Tragiczne wydarzenia w Świebodzinie
Do tragedii doszło 7 marca 2024 roku w mieszkaniu przy ul. Topolowej w Świebodzinie. W godzinach porannych babcia dziecka zadzwoniła pod numer alarmowy 112.
Na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe oraz policja. Niestety lekarz stwierdził zgon 7-miesięcznego Wojtusia. W chwili zdarzenia mężczyzna był w domu sam z dziećmi. Ich matka była wówczas zatrzymana na policji za kradzież.
Ustalenia śledczych i zarzuty prokuratury
Prokuratura ustaliła, że dziecko było wielokrotnie uderzane w okolice głowy. Doszło m.in. do złamania podstawy czaszki oraz obrzęku mózgu.
Śledczy wskazywali, że oskarżony przyznał, iż działał w chwili złości, bo dziecko go obudziło. Te ustalenia stały się podstawą aktu oskarżenia.
Mowy końcowe i ocena sądu
Podczas mów końcowych prokuratura podkreślała, że w tej sprawie nie ma okoliczności łagodzących, a wyrok powinien być wyraźnym sygnałem sprzeciwu wobec przemocy wobec dzieci.
Obrona wskazywała natomiast, że oskarżony nie działał z zamiarem bezpośrednim, a jego sytuacja życiowa była trudna. Ostateczną ocenę tych argumentów przedstawił sąd w uzasadnieniu wyroku.
Sprawa, która poruszyła opinię publiczną
Proces dotyczący śmierci 7-miesięcznego Wojtusia wstrząsnął mieszkańcami Świebodzina i całego regionu. Sprawa wywołała szeroką dyskusję na temat ochrony dzieci.
Ogłoszony wyrok kończy sądowy etap tej tragedii, jednak pytania o odpowiedzialność dorosłych i instytucji publicznych pozostają aktualne.
Przeczytaj też: Gubin bez prądu. Mężczyzna chodzi po liniach energetycznych (FILM)


