Zabrakło szczęścia. Zabrakło też AED. Po dramatycznej akcji ratunkowej w Wełmicach strażacy z OSP Bobrowice wystosowali poruszający apel do samorządowców. Ich zdaniem ta historia mogła zakończyć się inaczej.
Dramatyczna walka o życie w Wełmicach
Do zdarzenia doszło w środę, 28 stycznia, po godzinie 15:00 w miejscowości Wełmice w gminie Bobrowice, niedaleko Krosna Odrzańskiego. U mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia.
Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy z OSP Bobrowice – 16 minut od momentu zaalarmowania. Natychmiast przejęli resuscytację krążeniowo-oddechową od domowników. W działaniach uczestniczył także zespół ratownictwa medycznego z Lubska, śmigłowiec LPR z Zielonej Góry oraz zastępy JRG Krosno Odrzańskie i OSP Strużka.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Zabrakło AED. „To mogło zmienić wszystko”
Mimo intensywnej i długiej akcji życia mężczyzny nie udało się uratować. Jak podkreślają strażacy, na miejscu zabrakło defibrylatora AED – sprzętu, który w przypadku nagłego zatrzymania krążenia może decydować o przeżyciu.
Szczególne wyrazy uznania strażacy skierowali do domowników, którzy od pierwszych chwil prowadzili RKO. Ich postawa zasługuje na najwyższy szacunek.
Strażacy apelują: AED to nie sprzęt, to szansa
Po zdarzeniu OSP Bobrowice opublikowała w mediach społecznościowych poruszający apel do sołtysów i radnych. Strażacy wprost wskazują, że nadszedł czas na realne działania i planowanie zakupu defibrylatorów AED do każdej miejscowości.
„AED to nie sprzęt – to szansa. Szansa, by następnym razem historia mogła zakończyć się inaczej” – podkreślają strażacy.
Dlaczego defibrylator AED jest tak ważny?
W przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczą się pierwsze minuty. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa „kupuje czas”, ale to szybkie użycie AED, najlepiej w ciągu 3–5 minut, znacząco zwiększa szanse na przeżycie.
Defibrylatory AED są całkowicie bezpieczne i mogą być obsługiwane przez osoby bez wykształcenia medycznego. Urządzenie samo prowadzi użytkownika przez całą procedurę za pomocą komunikatów głosowych.
AED wciąż jest za mało
Defibrylatory znajdują się m.in. w urzędach, sklepach, autobusach komunikacji miejskiej czy przy remizach OSP. Jak pokazuje przykład z Wełmic – nadal jest ich zdecydowanie za mało, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.
Ta tragedia stała się kolejnym argumentem za tym, by dostęp do AED był standardem, a nie wyjątkiem.
Przeczytaj też: Kilkugodzinna akcja w Gubinie. Strażacy ściągnęli mężczyznę z linii energetycznych (FILM)

