Gdy liczy się każda sekunda, takie sytuacje mogą kosztować życie. Przy ul. Władysława IV w Zielonej Górze strażacy nie mogli dojechać do bloku przez źle zaparkowane samochody i musieli biec z ciężkim sprzętem.
Strażacy nie mogli dojechać. Liczyło się ludzkie życie
W sobotę, 10 stycznia, tuż po godzinie 14:50 zielonogórscy strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 zostali zadysponowani do pilnego otwarcia mieszkania w bloku przy ul. Władysława IV. Zgłoszenie dotyczyło bezpośredniego zagrożenia życia, dlatego liczyła się każda minuta.
Na miejsce wysłano również zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji. Strażacy dotarli na osiedle bardzo szybko, jednak na miejscu napotkali poważną przeszkodę.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Zastawiona uliczka. Wóz strażacki nie miał szans przejechać
Osiedlowa uliczka okazała się kompletnie zablokowana przez zaparkowane samochody. Przejazd samochodu gaśniczego był niemożliwy – nawet „na żyletki” między zaparkowanymi pojazdami. Każda próba mogłaby zakończyć się uszkodzeniem sprzętu lub kolejnymi opóźnieniami.
Aby nie tracić cennego czasu, ratownicy pobrali z wozu sprzęt burzący oraz medyczny i pobiegli do budynku, w którym potrzebna była pomoc.
Na szczęście zdążyli. Poszkodowany trafił do szpitala
Dzięki szybkiej reakcji służb pomoc dotarła na czas. Osoba poszkodowana została przekazana zespołowi ratownictwa medycznego, który przetransportował ją do szpitala. Tym razem udało się uniknąć tragedii, jednak w podobnych sytuacjach każda minuta może decydować o życiu.
Problem parkowania to codzienność dla służb ratunkowych
Choć tym razem interwencja zakończyła się bez tragedii, sytuacja pokazuje, z jakimi problemami każdego dnia mierzą się służby ratunkowe. Zastawione osiedlowe uliczki, brak przestrzeni do przejazdu i chaotyczne parkowanie znacząco utrudniają szybkie dotarcie na miejsce zdarzenia.
Na ul. Władysława IV w Zielonej Górze od dłuższego czasu występują problemy z parkowaniem. Kierowcy często wykorzystują do postoju każde wolne miejsce, a mieszkańcy zwracają uwagę na niewystarczającą liczbę miejsc parkingowych.
Przeczytaj też: Wypadek koło Zielonej Góry na DK32. Rozbite auta, jedno na dachu (ZDJĘCIA)


Moim zdaniem powinni zmienić prawo by strażacy mogli taranować źle zaparkowane samochody bez konsekwencji. Przecież tu chodzi o ratowanie życia a że ludzie parkują tak że bawet wózkiem z dzieckiem nie przejdziesz to już w ogóle makabra