Dwie osoby nadal w ciężkim stanie po pożarze DPS w Szczawnie. Szpital ujawnia kulisy akcji

Minęły dwa dni od tragicznego pożaru Domu Pomocy Społecznej w Szczawnie. Dwie osoby wciąż przebywają w stanie ciężkim na oddziale intensywnej terapii w Zielonej Górze. Szpital ujawnił szczegóły mobilizacji personelu w dniu dramatu.

Dwie osoby nadal walczą o życie

Po sobotnim pożarze DPS w Szczawnie do szpitali trafiło kilka osób poszkodowanych w wyniku zadymienia i poparzeń. Dwie osoby nadal przebywają w stanie ciężkim na oddziale intensywnej terapii w Zielonej Górze.

Jak przekazują lekarze, pacjenci doznali poparzeń oraz ostrej niewydolności oddechowej spowodowanej zatruciem tlenkiem węgla. Ich stan określany jest jako ciężki, a medycy cały czas walczą o ich stabilizację.


Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:


SOR był gotowy na nawet 30 poszkodowanych

Szpitalny Oddział Ratunkowy w Zielonej Górze otrzymał informację o pożarze około godziny 11:30. W zgłoszeniu pojawiła się informacja o nawet 20–30 osobach poszkodowanych, dlatego natychmiast uruchomiono procedury kryzysowe.

Dodatkowy personel został wezwany z domów, a z oddziałów zabezpieczono niezbędne leki, opatrunki, reduktory tlenowe oraz sprzęt transportowy. W placówce wdrożono tryb „Zdarzenie masowe”, aby zapewnić gotowość na przyjęcie dużej liczby pacjentów.

Siedem osób trafiło do Zielonej Góry

Ostatecznie do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze przetransportowano siedem osób. Trzy z nich przekazano do szpitali w Nowej Soli i Krośnie Odrzańskim, dwie po udzieleniu pomocy zostały wypisane.

Szpital podkreśla, że mimo sytuacji kryzysowej zachowana została pełna ciągłość funkcjonowania placówki, a działania personelu były skuteczne operacyjnie i zapewniły bezpieczeństwo wszystkim przyjętym pacjentom.

Przeczytaj też: „Straciliśmy nasz dom”. Poruszające słowa dyrektor DPS w Szczawnie po tragedii (ZDJĘCIA)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *