Pożary traw koło Zielonej Góry. Strażacy jeżdżą od zgłoszenia do zgłoszenia

Strażacy z Zielonej Góry i okolic mają bardzo pracowite popołudnie. W rejonie Czerwieńska i nad Odrą w krótkim czasie wybuchło kilka pożarów traw. Ratownicy kończą jedną akcję i chwilę później jadą do kolejnej.

Seria pożarów traw nad Odrą

Pierwsze zgłoszenie o pożarze wpłynęło do dyżurnego straży pożarnej w Zielonej Górze w piątek, 6 marca, o godzinie 13:38. Płonęły nieużytki nad Odrą w rejonie przeprawy promowej w Brodach.

Do akcji skierowano trzy zastępy straży pożarnej – strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Zielonej Górze, Wojskową Straż Pożarną z Czerwieńska oraz druhów z OSP Czerwieńsk.


Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:


Zaledwie 15 minut później wpłynęło kolejne zgłoszenie. Tym razem ogień pojawił się na nieużytkach w rejonie ulicy Kwiatowej w Czerwieńsku. Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej.

Sytuacja wciąż się rozwijała. O godzinie 15:28 strażacy zostali zadysponowani do kolejnego zdarzenia. Tym razem płoną nieużytki w rejonie wsi Boryń. Do działań skierowano trzy zastępy straży pożarnej.

Większość pożarów to efekt podpaleń

Tereny nad Odrą w rejonie Czerwieńska, Nietkowa i Pomorska to miejsca, gdzie pożary nieużytków pojawiają się regularnie. W zdecydowanej większości przypadków są one wynikiem celowego podpalania lub wypalania traw.

Pożary prowadzą do niszczenia ekosystemów i śmierci wielu zwierząt, które nie mają szans uciec przed ogniem. Mogą również bardzo szybko przenieść się na pobliskie lasy, zabudowania lub infrastrukturę, powodując zagrożenie dla życia ludzi i poważne straty materialne.

Za wypalanie traw grożą wysokie kary

Za wypalanie traw i nieużytków grozi grzywna nawet do 30 tysięcy złotych. Jeżeli ogień spowoduje zagrożenie dla zdrowia lub życia wielu osób albo duże straty materialne, sprawcy mogą usłyszeć zarzuty zagrożone karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Dodatkowo rolnicy muszą liczyć się z konsekwencjami finansowymi ze strony Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w tym utratą części dopłat.

Ściółka w lasach zaczyna wysychać

Na szczęście ogień nie objął jeszcze terenów leśnych, jednak warunki zaczynają sprzyjać powstawaniu pożarów. Wilgotność ściółki w Nadleśnictwie Zielona Góra wynosi obecnie około 20 procent. W Nadleśnictwie Lubsko jest jeszcze niższa i spadła już do około 15 procent, co zwiększa ryzyko pojawienia się pożarów.

Strażacy apelują o rozwagę i przypominają, że sezon pożarów traw dopiero się rozpoczyna.

Przeczytaj też: Poważne potrącenie kobiety na wózku w Zielonej Górze. Wszystko nagrała kamera (FILM)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *