
Ukrywał się przez lata przed wymiarem sprawiedliwości, ale w końcu został namierzony. 58-latek poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania wpadł w ręce policji na terenie Niemiec i został przetransportowany do Polski.
Łowcy głów doprowadzili do przełomu
Sprawą 58-letniego mieszkańca województwa lubuskiego zajmowali się policyjni „łowcy głów”, czyli funkcjonariusze specjalizujący się w poszukiwaniu osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości.
– Dzięki intensywnej pracy operacyjnej i międzynarodowej współpracy udało się ustalić miejsce pobytu mężczyzny, który od kilku lat skutecznie unikał odpowiedzialności – informuje nadkom. Maciej Kimet, rzecznik Lubuskiej Policji.
Zatrzymanie poza granicami Polski
Kluczowe informacje wskazywały, że poszukiwany przebywa na terenie Niemiec. Po przekazaniu danych tamtejszym służbom doszło do jego zatrzymania przez niemiecką policję.
Po zakończeniu procedur ekstradycyjnych mężczyzna został przetransportowany do Polski i osadzony w zakładzie karnym, gdzie spędzi najbliższy rok i osiem miesięcy.
Za co był poszukiwany?
58-latek był ścigany w związku z wyrokami za poważne przestępstwa przeciwko mieniu, w tym rozbój, kradzieże z włamaniem oraz groźby karalne.
Łączny wymiar orzeczonej kary przekraczał 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna jednak nie odbył jej w całości.
Uciekł w trakcie odbywania kary
Do zdarzenia doszło w 2018 roku, kiedy skazany przebywał poza zakładem karnym w związku z wykonywaną pracą. W pewnym momencie oddalił się i nie wrócił. Od tego czasu był poszukiwany listami gończymi, a w grudniu 2025 roku wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania.
Policyjni „poszukiwacze” nie odpuszczają
W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim działa specjalny wydział zajmujący się tropieniem osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości.
Funkcjonariusze każdego dnia prowadzą działania, które kończą się zatrzymaniami – zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Ten przypadek pokazuje, że nawet po latach nie da się uniknąć odpowiedzialności.
Przeczytaj też: Nowy fotoradar w Lubuskiem już działa. Kierowcy powinni uważać
