
Podczas kontroli granicznej w Gubinku wszystko wyszło na jaw. Kierowca okazał dokument przypominający prawo jazdy, jednak szybko okazało się, że jest podrobiony.
Kontrola na granicy. Dokument wzbudził podejrzenia
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 13 kwietnia, podczas działań prowadzonych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz policji w Gubinku.
Do kontroli zatrzymano samochód dostawczy jadący od strony Niemiec. Kierował nim 53-letni obywatel Zimbabwe, który posiadał dokumenty uprawniające do przekroczenia granicy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Prawo jazdy okazało się fałszywe
Podczas odprawy mężczyzna okazał dokument przypominający prawo jazdy wydawane w Zimbabwe.
– Po dokładnej weryfikacji okazało się, że dokument został podrobiony na wzór oryginału i nie został wydany przez władze tego afrykańskiego kraju – informuje kpt. SG Paweł Biskupik, rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Przyznał się do winy. Zapadł wyrok
Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut posługiwania się sfałszowanym dokumentem. 53-latek przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.
Co grozi za fałszywe dokumenty?
Za użycie podrobionego dokumentu jako autentycznego grozi w Polsce kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 5 lat.
Służby przypominają, że każda próba posługiwania się fałszywymi dokumentami jest traktowana jako poważne przestępstwo.
Przeczytaj też: Niemowlę zatrzaśnięte w aucie w Lubuskiem. Strażacy musieli wybić szybę
