Akcja kryminalnych w Zielonej Górze. „Próbował się tłumaczyć” po kradzieży motocykli

Zielonogórscy kryminalni odzyskali dwa skradzione motocykle. 39-latek próbował tłumaczyć policjantom, że kupił jeden z pojazdów, jednak szybko przyznał się do kradzieży. Usłyszał cztery zarzuty.

Kradzieże motocykli w Zielonej Górze

Do pierwszego przestępstwa doszło z 17 na 18 maja. Sprawca włamał się do jednej z hal garażowych w Zielonej Górze i ukradł motocykl marki KTM wart około 15 tysięcy złotych.

Dzień później doszło do kolejnej kradzieży. Tym razem z hali garażowej na jednym z osiedli zniknął motocykl marki Suzuki o wartości około 5 tysięcy złotych.


Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:


Kryminalni trafili na trop 39-latka

Sprawą zajęli się policjanci kryminalni z Zielonej Góry. Dzięki pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili miejsce, w którym może znajdować się jeden ze skradzionych motocykli.

– Na miejscu zastali trzech mężczyzn w wieku 32, 39 i 40 lat. Jeden z nich próbował tłumaczyć policjantom, że motocykl kupił kilka dni wcześniej, jednak nie potrafił wskazać miejsca zakupu ani przedstawić żadnych dokumentów – relacjonuje podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzecznik policji w Zielonej Górze.

Przyznał się do kradzieży motocykla

Po krótkiej rozmowie z policjantami 39-latek przyznał się do kradzieży motocykla Suzuki. Dalsze ustalenia wykazały, że ten sam mężczyzna odpowiada również za wcześniejszą kradzież motocykla KTM.

Podczas interwencji policjanci znaleźli przy nim także woreczek z substancją psychoaktywną. Badanie wykazało, że była to metamfetamina.

Usłyszał cztery zarzuty

Zatrzymany mężczyzna usłyszał łącznie cztery zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem, posiadania narkotyków oraz używania tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu.

– Za popełnione przestępstwa grozi mu kara od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności – informuje podinsp. Stanisławska.

Przeczytaj też: Motocyklista szalał na jednym kole w Zielonej Górze. Kilka godzin później wpadł ponownie (FILM)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *