
Śmiertelny wypadek na DK27 koło Zielonej Góry. Samochód osobowy dachował po zderzeniu z dzikiem. Jedna osoba zginęła na miejscu, a dwie trafiły do szpitala. Droga jest zablokowana.
Świdnica. Tragiczny wypadek na DK27
Służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o wypadku na DK27 w sobotę, 6 czerwca, o godzinie 4:35. Na 56-kilometrze trasy w Świdnicy dachował samochód osobowy.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 21-letni kierowca pojazdu marki Fiat jechał od Nowogrodu Bobrzańskiego w kierunku Zielonej Góry. Gdy na jezdnię nagle wybiegł dzik, mężczyzna próbował uniknąć zderzenia. Gwałtowny manewr sprawił, że zjechał na przeciwległy pas ruchu i zahaczył o pobocze, co doprowadziło do koziołkowania pojazdu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Jedna osoba nie żyje. Dwie osoby ranne
Do akcji zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 z Zielonej Góry oraz zastęp ochotników z OSP Świdnica. Dojechały również trzy zespoły pogotowia ratunkowego oraz patrole policji.
W wyniku wypadku jedna osoba zginęła na miejscu. 54-letni mężczyzna był długo reanimowany, ale niestety jego życia nie udało się uratować. To pasażer osobówki, który podróżował na tylnej kanapie.
Dodatkowo do szpitala przetransportowano dwie osoby. To 21-letni kierowca oraz 48-letnia pasażerka, która siedziała z przodu. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
DK27 całkowicie zablokowana
Droga krajowa nr 27 w miejscu tragedii jest całkowicie zablokowana. Objazd możliwy jest przez Świdnicę. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami przez najbliższe godziny.
Teraz czynności na miejscu wypadku będą wykonywali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz prokurator. To oni będą ustalali dokładne okoliczności i szczegóły wypadku.
Przeczytaj też: Zderzenie na DK27 pod Nowogrodem Bobrzańskim. Rozbite osobówki (ZDJĘCIA)

