Kominy płoną na potęgę w Lubuskiem. Strażacy alarmują

Strażacy w województwie lubuskim codziennie wyjeżdżają do pożarów sadzy w kominach. Niskie temperatury, intensywne palenie i zaniedbane przewody kominowe sprawiają, że zagrożenie rośnie z dnia na dzień.

Plaga pożarów sadzy w kominach w Lubuskiem

Trwa sezon grzewczy, a wraz z nim gwałtownie rośnie liczba pożarów sadzy w kominach. Strażacy z województwa lubuskiego alarmują, że interwencji jest wyjątkowo dużo, a sytuacja powtarza się każdego dnia.

Tylko od 1 do 31 stycznia strażacy odnotowali 157 pożarów kominów na terenie województwa lubuskiego. Nie ułatwiają minusowe temperatury, które powodują, że ludzie jeszcze mocniej palą w piecach.


Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:


Strażacy ostrzegają: zagrożone jest życie i mienie

– Sezon grzewczy wciąż jest bardzo niebezpieczny, a zaniedbania w eksploatacji przewodów kominowych mogą prowadzić do poważnych zagrożeń dla życia i mienia – podkreśla mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej PSP w Gorzowie Wielkopolskim.

Jak dodaje, pożar komina może w kilka minut przenieść się na cały budynek, dlatego kluczowa jest profilaktyka i regularne przeglądy.

Ogień, iskry i ryzyko zaczadzenia

Pożary sadzy w kominach są wyjątkowo niebezpieczne. W wielu przypadkach z komina wydobywa się ogień lub snop iskier, co stwarza realne zagrożenie zapalenia się dachu.

Podczas spalania sadzy słychać charakterystyczny, głośny szum. Wysoka temperatura może doprowadzić do pęknięć i nieszczelności przewodu kominowego, a w konsekwencji do przedostania się do wnętrza budynku dymu oraz śmiertelnie niebezpiecznego tlenku węgla.

Co robić w przypadku pożaru sadzy w kominie?

Najważniejszą czynnością po zauważeniu pożaru jest natychmiastowe zaalarmowanie straży pożarnej, dzwoniąc pod numer 112. Należy również zamknąć dopływ powietrza do pieca, aby ograniczyć spalanie. Strażacy stanowczo ostrzegają, aby nie próbować gasić pożaru wodą – w zetknięciu z bardzo wysoką temperaturą komin może zostać rozsadzony.

Zaniedbania, które prowadzą do pożarów

Jak podkreślają strażacy, pożary kominów w zdecydowanej większości wynikają z zaniedbań użytkowników. Brak regularnego czyszczenia przewodów kominowych, palenie mokrym drewnem, śmieciami lub paliwem niskiej jakości sprzyjają gromadzeniu się sadzy.

Przewody odprowadzające spaliny powinny być czyszczone nawet cztery razy w roku przez osobę posiadającą odpowiednie kwalifikacje. Każdy przegląd musi być potwierdzony protokołem – jego brak może skutkować mandatem w przypadku pożaru komina oraz problemami z uzyskaniem odszkodowania po pożarze.

Czujki dymu i czadu mogą uratować życie

Strażacy apelują również o montowanie czujek dymu oraz tlenku węgla w domach i mieszkaniach. To niewielki koszt, a ogromna różnica w bezpieczeństwie. Alarm jest na tyle głośny, że potrafi obudzić nawet śpiące osoby i dać czas na reakcję oraz ewakuację.

Przeczytaj też: To on doprowadził do śmiertelnego wypadku na DK32 koło Sulechowa. Jest areszt

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *