Zapory drogowe na deptaku w Zielonej Górze znów są problemem. Urządzenia, które miały blokować wjazd nieupoważnionych pojazdów, były regularnie niszczone i często przestawały działać. Miasto podjęło decyzję o ich wymianie.
Zapory były niszczone. Miasto nie nadążało z naprawami
Zapory drogowe na deptaku w Zielonej Górze zostały zamontowane we wrześniu 2022 roku. Ich celem było uniemożliwienie wjazdu samochodom na starówkę oraz poprawa bezpieczeństwa pieszych.
Inwestycja kosztowała 3,3 mln zł, jednak w praktyce szybko pojawiły się problemy. Kierowcy – mimo zakazu wjazdu i parkowania – regularnie ignorowali przepisy, co prowadziło do uszkodzeń słupków oraz niebezpiecznych sytuacji na deptaku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
„Słupki są bardzo wrażliwe”. Urząd tłumaczy problem
Jak wyjaśnia Paweł Tonder, zastępca prezydenta Zielonej Góry, zapory okazały się wyjątkowo podatne na uszkodzenia.
– Od wielu miesięcy mamy duże problemy z działaniem tych słupków. Są bardzo wrażliwe na najechanie przez pojazdy w trakcie podnoszenia lub chowania. Elektronika sterująca znajduje się na górze słupków – tłumaczy Paweł Tonder.
Miasto naprawiało urządzenia, jednak – jak przyznają urzędnicy – efekt utrzymywał się zaledwie tydzień lub dwa, po czym problem wracał.
Będzie wymiana zapór. Zapadła decyzja prezydenta
Prezydent Marcin Pabierowski podjął decyzję o wymianie słupków na zupełnie nową konstrukcję. Nowe zapory mają być znacznie bardziej odporne na uderzenia oraz celowe próby uszkodzeń.
Dodatkowo przed zaporami zostanie zainstalowany system detekcji pojazdów, który ma zapobiegać najeżdżaniu na słupki w trakcie ich wysuwania lub chowania.
Ile to będzie kosztować? Konkretna kwota
Montaż nowych, wzmocnionych słupków zaplanowano na drugą połowę roku. Koszt inwestycji wyniesie około 430 tysięcy złotych.
Jak informuje Urząd Miasta Zielona Góra, cała infrastruktura już istnieje, jednak większe i mocniejsze słupki wymagają ponownego zabetonowania, co generuje dodatkowe koszty.
Przeczytaj też: Zielona Góra zamknie przedszkola? Mieszkańcy oburzeni, prezydent reaguje

