To działania tam, gdzie kończy się zasięg drabiny i podnośnika. Strażacy z województwa lubuskiego pokazali kulisy ratownictwa wysokościowego w pierwszym reportażu z cyklu „Lubuska Siła”. W regionie tę specjalizację tworzy łącznie 54 ratowników.
Ratownictwo wysokościowe w Lubuskiem. Kto tworzy tę specjalizację?
Ratownictwo wysokościowe to jedna z najbardziej wymagających i widowiskowych specjalizacji w strukturach Państwowej Straży Pożarnej. To interwencje na dachach, masztach, żurawiach, w studniach i szybach technicznych – wszędzie tam, gdzie standardowy sprzęt okazuje się niewystarczający.
W województwie lubuskim siłę tej specjalizacji tworzy 54 ratowników wysokościowych o różnym stopniu wyszkolenia. To strażacy, którzy regularnie przechodzą specjalistyczne szkolenia i są gotowi do działań w najbardziej wymagających warunkach.
SGRW Zielona Góra i Gorzów Wielkopolski
W regionie działają dwie Specjalistyczne Grupy Ratownictwa Wysokościowego. W Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Zielonej Górze funkcjonuje 31 ratowników wysokościowych w ramach SGRW Zielona Góra na poziomie AB. Wśród nich są m.in. strażacy przeszkoleni w zakresie gaszenia pożarów lasów z wykorzystaniem śmigłowców i podwieszanego zbiornika Bambi Bucket.
Z kolei przy Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Gorzowie Wielkopolskim działa 23 ratowników, tworzących SGRW Gorzów na poziomie A.
„Tam, gdzie inni nie mogą dotrzeć – oni dopiero zaczynają”
Jak podkreśla sekc. Martyna Zielińska z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gorzowie Wielkopolskim, to działania tam, gdzie kończy się dostęp z ziemi. – Kiedy inni nie mogą dotrzeć, oni dopiero zaczynają swoją pracę – zaznacza.
Reportaż „Tam gdzie kończą się schody – zaczyna się ratownictwo wysokościowe” to pierwszy materiał z cyklu „Lubuska Siła”. W kolejnych odsłonach zaprezentowane zostaną inne specjalizacje funkcjonujące na terenie województwa lubuskiego oraz kulisy szkoleń ratowników.
Zobacz reportaż „Lubuska Siła”
Poniżej publikujemy pierwszy materiał wideo z cyklu przygotowanego przez Komendę Wojewódzką PSP w Gorzowie Wielkopolskim.
Przeczytaj też: 14 tysięcy interwencji w rok. Tak działali lubuscy strażacy (FILM)

