
Za pobieranie wody z hydrantów przeciwpożarowych grozi nawet 5000 zł grzywny. Gminna spółka POMAK z Czerwieńska koło Zielonej Góry wydała specjalny komunikat po sygnałach o nielegalnym korzystaniu z hydrantów w kilku miejscowościach.
Spółka wydała specjalny komunikat do mieszkańców
Spółka POMAK w Czerwieńsku poinformowała o przypadkach bezumownego pobierania wody z hydrantów przeciwpożarowych. Problem ma dotyczyć między innymi miejscowości Sycowice, Nietkowice, Będów, Bródki oraz Wysokie.
Według przekazanych informacji woda ma być wykorzystywana między innymi do napełniania beczek używanych przy opryskach rolniczych. Spółka podkreśla jednak, że takie działania są nielegalne i mogą skutkować poważnymi konsekwencjami.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Grozi nawet 5000 zł kary
Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków osoba, która pobiera wodę z urządzeń wodociągowych bez zawartej umowy, podlega karze grzywny do 5000 zł.
POMAK zapowiada, że każdy stwierdzony przypadek nielegalnego poboru będzie dokumentowany i przekazywany odpowiednim służbom do dalszego postępowania.
Nielegalny pobór wpływa na wszystkich mieszkańców
Jak podkreśla spółka, niekontrolowane korzystanie z hydrantów może powodować spadki ciśnienia wody w sieci oraz pogorszenie jej jakości.
– Nagłe pobory mogą wzruszać osady znajdujące się w przewodach wodociągowych, co później wpływa na wodę dostarczaną do domów mieszkańców – informuje POMAK.
Będą częstsze kontrole hydrantów
Spółka zapowiada zwiększenie liczby kontroli hydrantów oraz miejsc, gdzie może dochodzić do nielegalnego poboru wody. Jednocześnie apeluje do mieszkańców o zgłaszanie wszelkich podejrzanych sytuacji.
POMAK podkreśla, że nie będzie tolerować działań, które wpływają na jakość usług wodociągowych oraz generują dodatkowe koszty ponoszone przez wszystkich odbiorców.
Przeczytaj też: Niebezpieczne znaleziska w śmietnikach w Zielonej Górze. Jest pilny apel
