
Polska poderwała myśliwce i postawiła systemy obrony w stan najwyższej gotowości. To reakcja na aktywność rosyjskich dronów w zachodniej części Ukrainy. Działania mają charakter prewencyjny i dotyczą również naszej przestrzeni powietrznej.
Dlaczego Polska poderwała myśliwce?
Decyzja o uruchomieniu sił powietrznych zapadła w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej Ukrainie. Sytuacja została uznana za wymagającą zwiększonej czujności również po stronie Polski.
W odpowiedzi Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło dostępne środki, aby monitorować sytuację i zapewnić bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Jakie działania podjęło wojsko?
W polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęło się operowanie zarówno polskiego, jak i sojuszniczego lotnictwa. W akcji biorą udział myśliwce oraz śmigłowiec.
Dodatkowo naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Wszystkie działania są prowadzone zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Czy sytuacja stanowi zagrożenie dla Polski?
Jak podkreśla wojsko, działania mają charakter prewencyjny i zabezpieczający. Ich celem jest ochrona przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach znajdujących się bliżej zagrożonych obszarów.
Na ten moment nie ma informacji o bezpośrednim zagrożeniu dla mieszkańców Polski. Służby jednak na bieżąco monitorują rozwój sytuacji.
❗️Uwaga. W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ… pic.twitter.com/Mun5iGyXA9
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) March 24, 2026
Wojsko monitoruje sytuację na bieżąco
Dowództwo Operacyjne RSZ zapewnia, że sytuacja jest stale analizowana. Siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji, jeśli zajdzie taka potrzeba.
To standardowa procedura stosowana w przypadku wzrostu aktywności militarnej w pobliżu granic Polski.
Przeczytaj też: Spore pieniądze na medyków w Lubuskiem. Wsparcie dla przyszłych lekarzy
