Quad wpadł pod lód na Noteci w Santoku koło Gorzowa. Kierowca uciekł

Niebezpieczne zdarzenie na rzece Noteć w Santoku. Mężczyzna wjechał quadem na zamarzniętą rzekę, a lód załamał się kilka metrów od brzegu. Pojazd zatonął pod taflą lodu, a kierowca uciekł z miejsca zdarzenia.

Quad wjechał na zamarzniętą Noteć

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 lutego, około godziny 18:00 w miejscowości Santok pod Gorzowem Wielkopolskim. Mężczyzna wjechał quadem na zamarzniętą rzekę Noteć. Lód nie wytrzymał i załamał się kilka metrów od brzegu.

Pojazd został zatopiony pod lodem. Cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie i mogła zakończyć się tragedią.


Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:


Świadek widział światła pod lodem. Kierowca uciekł

O zdarzeniu służby powiadomił świadek, który zauważył pod lodem czerwone światła. Obawiał się, że do rzeki wpadł samochód. Na miejsce natychmiast wezwano policję oraz straż pożarną.

Po dotarciu służb na miejsce okazało się, że kierowcy quada nie ma. Mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia jeszcze przed przyjazdem służb. Policjanci od razu rozpoczęli czynności mające na celu ustalenie, kto kierował pojazdem.

Właściciel quada miał prawie 0,5 promila

Policjanci dotarli do właściciela quada. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna miał prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie. Twierdził, że nie jeździł pojazdem po zamarzniętej rzece, a quad miał mu się jedynie ześlizgnąć na lód.

Wszystkie szczegóły i okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane przez policję. Funkcjonariusze sprawdzają, kto faktycznie kierował quadem oraz czy doszło do popełnienia przestępstwa. Policja apeluje do świadków, którzy widzieli moment wjazdu quada na zamarzniętą Noteć lub samo zdarzenie, o kontakt i przekazanie informacji.

Przeczytaj też: Tragiczny pożar w Gorzowie Wielkopolskim. Nie żyje kobieta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *