
Łuna ognia zaniepokoiła mieszkańców pod Zieloną Górą. W niedzielny wieczór w Świdnicy wybuchł pożar, który był widoczny z okolicznych domów. Na miejsce ruszyli strażacy z Zielonej Góry oraz miejscowi ochotnicy.
Pożar w Świdnicy pod Zieloną Górą
Dyżurny straży pożarnej w Zielonej Górze odebrał zgłoszenie o pożarze w niedzielę, 8 marca, o godzinie 19:20. Mieszkańców ulicy Rumiankowej w Świdnicy zaniepokoiła widoczna z daleka łuna ognia.
Na miejsce zadysponowano zastęp strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Zielonej Górze oraz ochotników z OSP Świdnica. Po przyjeździe okazało się, że płoną nieużytki.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Paliły się nieużytki
Ogień rozprzestrzenił się na powierzchni około 2 arów. Strażacy szybko przystąpili do akcji gaśniczej i po kilku minutach sytuacja była już opanowana.
Następnie rozpoczęło się dogaszanie pogorzeliska. Nie ma wątpliwości, że pożar został wywołany przez człowieka – było to podpalenie lub zaprószenie ognia.
Początek serii pożarów traw
To dopiero początek sezonu pożarów traw. Jeśli pogoda się nie zmieni, podobnych zgłoszeń może być w najbliższym czasie znacznie więcej.
Sucha roślinność sprzyja rozprzestrzenianiu się ognia. Wilgotność ściółki leśnej w Nadleśnictwie Zielona Góra wynosiła dziś zaledwie 15,6%, a w wielu miejscach regionu obowiązuje już najwyższy, III stopień zagrożenia pożarowego.
Za wypalanie traw grożą wysokie kary
Pożary nieużytków są bardzo niebezpieczne. W ogniu giną zwierzęta, a zdarzało się również, że zagrożone było życie ludzi. Ogień może bardzo szybko przenieść się na lasy lub pobliskie zabudowania.
Za wypalanie traw grozi grzywna nawet do 30 tysięcy złotych. Jeśli ogień spowoduje zagrożenie dla życia wielu osób lub duże straty materialne, sprawcy mogą usłyszeć zarzuty zagrożone karą nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Przeczytaj też: Groźny pożar pod Zieloną Górą. Ogień przenosił się na budynek
