Kuriozalne włamanie w Babimoście. Zostawił coś, co go zdradziło

Do jednego z najbardziej nieporadnych włamań doszło w Babimoście. Sprawca wyniósł łup niewielkiej wartości, ale zostawił na miejscu coś, co błyskawicznie doprowadziło policjantów do jego zatrzymania.

Kuriozalne włamanie w Babimoście

Do zdarzenia doszło w lutym w Babimoście. W nocy sprawca po wyłamaniu zabezpieczeń dostał się do pomieszczenia towarowego przy jednym ze sklepów spożywczych.

Jego łup nie był jednak imponujący – zabrał jedynie kilka opakowań papieru toaletowego o wartości około 90 złotych. To jednak nie sama kradzież okazała się najbardziej zaskakująca.


Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:


Zostawił coś, co go zdradziło

Uciekając z miejsca włamania, mężczyzna popełnił poważny błąd. Na miejscu zostawił swój dowód osobisty, który stał się dla policjantów z Sulechowa jasną wskazówką, kto stoi za przestępstwem.

Dzięki temu funkcjonariusze bardzo szybko ustalili tożsamość sprawcy i rozpoczęli jego poszukiwania.

Policja szybko zatrzymała 41-latka

Mężczyzna zorientował się, że zgubił dokument i postanowił opuścić okolicę, licząc na to, że sprawa zostanie zapomniana. Nic bardziej mylnego.

– Gdy tylko 41-letni mężczyzna pojawił się ponownie w rejonie, został natychmiast zatrzymany przez sulechowskich policjantów. Usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem – informuje mł. asp. Anna Baran, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Grozi mu nawet 10 lat więzienia

Za kradzież z włamaniem grozi kara od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku sprawa ma szczególnie kuriozalny charakter ze względu na zachowanie sprawcy.

Policjanci podkreślają, że choć wartość skradzionego mienia była niewielka, to sam czyn traktowany jest jako poważne przestępstwo.

Przeczytaj też: Alert IMGW dla całego regionu. Silny wiatr da się we znaki w Lubuskiem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *