
Wystarczyło kilka minut. Młody mężczyzna zostawił rower elektryczny bez zabezpieczenia w Zielonej Górze – gdy wrócił, jednośladu już nie było.
Zielona Góra. Rower zniknął spod kamienicy
Do zdarzenia doszło w czwartek, 26 marca w centrum Zielonej Góry. Mężczyzna pozostawił elektryczny jednoślad przed kamienicą i wszedł na chwilę do środka, aby dostarczyć zamówienie.
Gdy wrócił po kilku minutach, roweru już nie było. Straty oszacowano na ponad 5 tysięcy złotych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Policja namierzyła podejrzanego
Sprawą zajęli się kryminalni z I komisariatu, którzy rozpoczęli działania operacyjne. Po kilku dniach udało się ustalić tożsamość podejrzanego.
– Okazał się nim 46-letni mieszkaniec Zielonej Góry, znany już wcześniej policjantom i notowany za podobne przestępstwa – informuje podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzecznik policji w Zielonej Górze.
Wykorzystał okazję. Teraz odpowie przed sądem
Do zatrzymania doszło w środę, 8 kwietnia. Podczas przeszukania mieszkania policjanci odnaleźli skradziony rower. Jednoślad był już częściowo zdemontowany i jak przyznał zatrzymany, przygotowany do sprzedaży.
Mężczyzna przyznał, że zauważył niezabezpieczony rower i postanowił to wykorzystać – wsiadł i odjechał. Usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Przeczytaj też: Tragiczny wypadek balonu w Zielonej Górze. Jest wstępny raport po katastrofie
