
21-letnia Ukrainka zatrzymana na granicy w Słubicach. Kobieta próbowała dostać się do Niemiec bez dokumentów, a przy okazji przewieźć narkotyki. Konsekwencje były natychmiastowe i bardzo dotkliwe.
Zatrzymanie na granicy w Słubicach
Do zdarzenia doszło w sobotę, 11 kwietnia na moście granicznym w Słubicach. Funkcjonariusze Straży Granicznej prowadzili działania związane z tymczasowym przywróceniem kontroli granicznej.
W ich trakcie zatrzymano 21-letnią obywatelkę Ukrainy, która wcześniej próbowała dostać się do Niemiec. Służby niemieckie odmówiły jej wjazdu z powodu braku wymaganych dokumentów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Miała przy sobie narkotyki. Kontrola ujawniła więcej
Podczas interwencji funkcjonariusze znaleźli przy kobiecie woreczek z suszem roślinnym. To jednak był dopiero początek problemów zatrzymanej.
Szczegółowa kontrola wykazała, że 21-latka miała przy sobie około 40 gramów substancji odurzającej. Kobieta usłyszała zarzut przewozu narkotyków i przyznała się do winy.
Natychmiastowe konsekwencje. Wysoka grzywna i zakaz wjazdu
Sprawa zakończyła się błyskawicznie. Kobieta dobrowolnie poddała się karze i została ukarana grzywną w wysokości 1,8 tys. zł. To jednak nie wszystko.
– Obywatelka Ukrainy usiała również zapłacić 1 000 zł świadczenia na rzecz funduszu pokrzywdzonych oraz pomocy postpenitencjarnej, a także otrzymała roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen – informuje kpt. SG Paweł Biskupik, rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Musi opuścić Polskę. Jest decyzja
Niezależnie od kary finansowej, Straż Graniczna wydała wobec 21-latki decyzję o zobowiązaniu do powrotu do kraju pochodzenia.
Kobieta ma na to 15 dni. Po tym czasie nie będzie mogła legalnie przebywać na terytorium Polski, a dodatkowe konsekwencje mogą być jeszcze bardziej dotkliwe.
Przeczytaj też: Kobieta nagle upadła na ziemię. Akcja ratownicza na granicy
