
Bezczelna kradzież w lombardzie w Zielonej Górze. 38-latek poprosił sprzedającą o pokazanie telefonu komórkowego, po czym wybiegł z urządzeniem na zewnątrz. Kryminalni szybko namierzyli podejrzanego.
Zielona Góra. Poprosił o telefon i wybiegł z lombardu
Wszystko wydarzyło się w czwartek, 7 maja, w jednym z lombardów na terenie Zielonej Góry. Do lokalu wszedł mężczyzna, który poprosił sprzedającą o pokazanie telefonu komórkowego.
Gdy kobieta podała urządzenie, sprawca chwycił telefon i wybiegł z lombardu, uciekając w nieznanym kierunku. O całym zdarzeniu natychmiast powiadomiono policję.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Kryminalni szybko namierzyli podejrzanego
Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze. Dzięki skutecznym działaniom operacyjnym szybko wytypowali osobę odpowiedzialną za kradzież.
– 38-latek został zatrzymany w okolicach Zielonej Góry. Mężczyzna jest znany policjantom i był wcześniej notowany za podobne przestępstwa. Przy zatrzymanym ujawniono skradziony telefon, który wrócił do właściciela lombardu – informuje mł. asp. Anna Baran, rzecznik zielonogórskiej policji.
Grozi nawet 5 lat więzienia
Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Policjanci prowadzą dalsze czynności pod nadzorem prokuratury.
38-latek usłyszał już zarzut kradzieży. Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Przeczytaj też: Rozbił auto i wylądował w rowie koło Dino. Stanie przed sądem
