Policjanci z Zielonej Góry sprawdzają, czy nosimy maseczki. Jest coraz więcej mandatów

Policjanci kontrolują noszenie maseczek i pojawiają się m.in w marketach. Coraz częściej odbierają też zgłoszenia, że są osoby, które nie zasłaniają ust i nosa.

Pod koniec października Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że kary za brak maseczek będą bardziej dotkliwe. – Polityka upomnień czy polityka zwracania uwagi zmienia się na politykę wystawiania mandatów, czyli ta proporcja mandatów do upomnień będzie zdecydowanie rosła – podkreślał szef resortu zdrowia.

Policjanci kontrolują noszenie maseczek

Przestrzeganie przepisów prawa związanych z zakrywaniem ust i nosa egzekwują już policjanci z Zielonej Góry. Patrole funkcjonariuszy wspólnie z pracownikami sanepidu regularnie pojawiają się już np. w sklepach oraz miejscach użyteczności publicznej.

– Codziennie odbieramy zgłoszenia zarówno od osób prywatnych jak i od instytucji z informacją, że są osoby, które nie przestrzegają obowiązujących przepisów i nie stosują się do obowiązku noszenia maseczek czy zasłaniania nosa i ust – informuje podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.

Mandat za brak maseczki – jaka kwota?

Przypominamy, że policjant może nałożyć mandat w wysokości do 500 złotych albo wystąpić do sanepidu o karę administracyjną. Ta może wynieść nawet 10 tysięcy złotych i trzeba ją zapłacić w ciągu 7 dni.

Jeśli ktoś odmówi przyjęcia mandatu, sprawa zostanie skierowana do sądu. Sąd może przyznać rację obywatelowi i odstąpić od kary lub przeciwnie.

Przeczytaj też: Na terenie po fabryce Zefam w Zielonej Górze powstanie osiedle na 700 mieszkań (ZDJĘCIA)