Wszystkich Świętych. Dobiega końca policyjna akcja Znicz. W tym roku w Lubuskiem było bezpiecznie. Wpadło niestety sporo pijanych kierowców.
Ogólnopolska akcja Znicz ruszyła w sobotę, 28 października. Od tego dnia na drogach oraz w rejonie cmentarzy mogliśmy zauważyć zdecydowanie większą ilość patroli policji z Wydziału Ruchu Drogowego. Tylko w województwie lubuskim codziennie na trasy wyjeżdżało około 200 funkcjonariuszy samej drogówki.
Policjanci sprawdzali przede wszystkim prędkość, z jaką poruszają się kierowcy oraz stan trzeźwości zmotoryzowanych. Nie brakowało też kontroli stanu technicznego pojazdów czy wymaganego wyposażenia samochodu, chociażby w foteliki dla dzieci.
– Kulturalni kierowcy nie mieli się czego obawiać, ale piraci drogowi byli skutecznie eliminowani z dróg – podkreśla podinsp. Marcin Maludy, rzecznik Lubuskiej Policji.
Wszystkich Świętych w Lubuskiem: pijani kierowcy i wypadki
Mundurowi podkreślają, że akcja „Znicz” w województwie lubuskim przejdzie do historii jako bardzo bezpieczna. Najważniejsza informacja jest taka, że drogach nikt nie stracił życia.
– W czterech wypadkach ranne zostały cztery osoby. Odnotowano też kilkanaście niegroźnych kolizji – wylicza podinsp. Maludy.
Tak dobrze nie wygląda niestety statystyka pijanych kierowców. Mundurowi w trakcie akcji „Znicz” zatrzymali aż 25 pijanych kierowców. Wszyscy znajdowali się w stanie nietrzeźwości, czyli mieli w swoim organizmie powyżej 0,5 promila alkoholu. Teraz grozi im kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 3 do nawet 15 lat.
Przeczytaj też: Pościg za Porsche skradzionym w Niemczech. Kierowca nie dawał za wygraną (ZDJĘCIA)