Po kilku dniach większego spokoju w okolice Nietkowa ponownie wrócił podpalacz. Po trawach oraz leśnych ściołach postanowił on podpalić stóg balotów słomy. Strażacy przez cały dzień mają pełne ręce roboty.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 5 listopada. Około godziny 20:30 do dyżurnego operacyjnego zielonogórskich strażaków wpłynęło zgłoszenie o pożarze nieużytków w pobliżu torów kolejowych. Szybko okazało się jednak, że chodzi o około 150 balotów słomy.
Płonący stóg było widać z pobliskich wsi. Na miejsce zadysponowano dwa zastępy z miejscowych jednostek OSP w Nietkowie i Czerwieńsku oraz strażaków z Wojskowej Straży Pożarnej. W drodze był również zastęp z Zielonej Góry, lecz został on zawrócony z trasy do innego zdarzenia. Strażacy od chwili przybycia nieustannie dozorują pożar. Gdy sytuacja zostanie opanowana, przekażą oni miejsce zdarzenia do dyspozycji właściciela.
W rejonie Nietkowa oraz pobliskich miejscowości notorycznie dochodzi do celowych podpaleń. – To kolejna taka sytuacja. Rok wcześniej również podpalono nam stóg. Wszystkie ostatnie pożary wznieca prawdopodobnie ta sama osoba, która porusza się na jakiejś motorynce – relacjonuje pracownik firmy rolniczej. Straty to ponad 7 tysięcy złotych.
Dziś było to już kolejne podpalenie. Po godzinie 17:00 strażacy gasili pożary w okolicy przeprawy promowej w Czerwieńsku. Znajdowały się tam aż trzy punkty zapalne. Podobna sytuacja miała miejsce w Nietkowicach.