Jak ograniczyć wzrost kosztów przejazdów po zmianach w e-TOLL?

Od 1 lutego 2026 roku firmy transportowe muszą uwzględnić nowe koszty przy realizacji zleceń. Zmiany w e-TOLL objęły jednocześnie dwie rzeczy: rozszerzenie sieci dróg płatnych oraz nowe stawki opłaty elektronicznej. W efekcie wzrost wydatków nie wynika wyłącznie z wyższej ceny za kilometr. Dla wielu przewoźników większy problem stanowi to, że opłaty obejmują dziś także relacje, które wcześniej nie wiązały się z takimi kosztami. Oficjalnie sieć dróg płatnych powiększono o około 645 km, a system obejmuje obecnie blisko 5870 km dróg.

W takiej sytuacji ograniczanie kosztów przejazdów wymaga znacznie dokładniejszego planowania niż jeszcze kilka miesięcy temu. Nie wystarczy już ogólna kontrola spalania czy miesięcznego budżetu floty. Trzeba liczyć koszt każdej trasy, sprawdzać rentowność konkretnych zleceń i szybciej reagować na odchylenia.

Skąd bierze się wzrost kosztów?

Po zmianach w e-TOLL przewoźnik płaci więcej z kilku powodów naraz. Pierwszy to wyższe stawki. Drugi to objęcie opłatą nowych odcinków, np. na trasach A2, DK8, DK12, DK50 i DK91. Trzeci powód to różnice stawek zależne od klasy drogi, dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu i normy emisji EURO.

Na drogach klasy A i S od 1 lutego 2026 r. stawki dla pojazdów ciężkich od 12 t wynoszą od 0,56 zł do 1,07 zł za kilometr. Na drogach klasy G i GP ten przedział wynosi od 0,42 zł do 0,83 zł za kilometr. To duża różnica, szczególnie przy regularnych przewozach na dłuższych dystansach. Pojazd o słabszej normie emisji może generować wyraźnie wyższy koszt tej samej relacji niż nowsza jednostka przypisana do identycznego zadania.

Zacznij od ponownego przeliczenia stałych tras

Najczęstszy błąd po zmianach w e-TOLL polega na tym, że firma nadal działa według dawnych założeń kosztowych. Tymczasem trasa, która jeszcze niedawno była opłacalna, dziś może dawać znacznie niższą marżę.
Dlatego pierwszym krokiem powinno być ponowne przeliczenie wszystkich stałych relacji. Warto sprawdzić:

  • które kursy przebiegają przez nowe odcinki płatne,
  • jaki jest realny koszt przejazdu po obecnych stawkach,
  • czy alternatywna trasa nie okaże się tańsza,
  • które zlecenia wymagają aktualizacji wyceny.

Taka analiza powinna objąć nie tylko główne trasy dalekobieżne, ale też powtarzalne kursy regionalne. To właśnie na nich wzrost kosztów bywa długo niedostrzegany, bo pojedynczy przejazd nie wygląda groźnie, ale skala miesięczna uwidocznia różnicę.

Zwróć uwagę na wybór samochodów do realizacji zleceń

Po zmianach jeszcze większe znaczenie ma to, jaki pojazd wykonuje dane zlecenie. Stawki e-TOLL zależą od normy emisji EURO, więc przypisanie starszego pojazdu do częstej i długiej relacji może niepotrzebnie podnosić koszt przewozu. Oficjalne tabele stawek jasno pokazują, że różnice między pojazdami o wyższej i niższej klasie emisji są odczuwalne już przy krótkich odcinkach, a przy dużym przebiegu stają się bardzo wyraźne.

Warto zatem przeanalizować strukturę floty i sprawdzić, które pojazdy najczęściej poruszają się po drogach objętych opłatą, które relacje najmocniej obciążają budżet oraz czy nowsze pojazdy nie powinny obsługiwać tras z największym udziałem kilometrów płatnych. Taki podział może ograniczyć część wzrostu kosztów bez konieczności przebudowy całej floty.

Analizuj koszt pojedynczej relacji

Jeśli zastanawiasz się, dlaczego miesięczne podsumowanie nie daje już pełnego obrazu sytuacji, odpowiedź jest prosta: przy wyższych opłatach drogowych rośnie znaczenie kosztu pojedynczego przejazdu. Sama informacja o łącznym wydatku floty nie pokazuje, które zlecenia pozostają rentowne, a które zaczynają obciążać firmę bardziej, niż wynikało z wcześniejszych założeń.

Żeby lepiej ocenić sytuację, porównuj długość trasy, udział odcinków objętych e-TOLL, koszt przejazdu przypisany do konkretnego pojazdu, przychód z danego zlecenia, czas przejazdu oraz wpływ ewentualnego objazdu na terminowość dostawy. Takie zestawienie pozwala trafniej ocenić, czy problem wynika z nieoptymalnej trasy, niewłaściwego przypisania pojazdu, czy po prostu zbyt niskiej wyceny usługi.

Podejmuj decyzje na podstawie danych

Jeśli chcesz szybciej reagować na skutki zmian w e-TOLL, potrzebujesz nie tylko ogólnych szacunków, ale przede wszystkim danych z codziennej pracy floty. Im dokładniej widzisz, którędy poruszały się pojazdy, ile kilometrów pokonały po drogach płatnych, jaki koszt wygenerowała konkretna relacja i gdzie pojawiają się odchylenia od planu, tym łatwiej podejmiesz trafną decyzję.

Dlatego coraz większe znaczenie mają rozwiązania, które łączą monitoring pojazdów, planowanie tras i analizę kosztów przejazdu. Webfleet pomaga lepiej kontrolować pracę floty, analizować przebieg tras i szybciej identyfikować relacje, które przestają być opłacalne. Przy zmianach takich jak e-TOLL dostęp do aktualnych danych pomaga podejmować trafniejsze decyzje operacyjne i lepiej planować codzienną pracę transportu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *