
To koniec pewnej epoki w szpitalu w Zielonej Górze. Po ponad trzech dekadach znany lekarz Jacek Smykał przestaje kierować oddziałem. To jednak niejedyna zmiana.
Po 31 latach oddaje kierownictwo oddziału
Lek. Jacek Smykał zakończył wieloletnią pracę na stanowisku kierownika Klinicznego Oddziału Chorób Zakaźnych w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze.
Z placówką związany jest od 1981 roku, a funkcję kierownika oddziału pełnił przez 31 lat. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii tego szpitala.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
„Zawsze można było na Ciebie liczyć”
Władze szpitala nie kryją wdzięczności za jego wieloletnią pracę i zaangażowanie.
– Dziękuję za wiele lat pracy i za to, że zawsze można było na Ciebie liczyć. Szczególnie w trudnych momentach, takich jak pandemia, kiedy stanąłeś na wysokości zadania. Jesteś wzorem do naśladowania dla innych – podkreślił Marek Działoszyński, prezes lecznicy.
Nowa kierownik oddziału
Obowiązki kierownika przejęła lek. Renata Korczak, rozpoczynając nowy etap w funkcjonowaniu oddziału. To ważna zmiana dla całego zespołu, który przez lata pracował pod kierownictwem jednego z najbardziej doświadczonych lekarzy w regionie.
Zmiany także na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym
To nie koniec zmian kadrowych. Nowego kierownika ma również Szpitalny Oddział Ratunkowy. Lek. Norbert Ganczar zastąpił na tym stanowisku lek. Szymona Michniewicza.
Nowy szef SOR może być znany mieszkańcom z głośnej akcji ratunkowej sprzed kilku miesięcy, kiedy brał udział w ratowaniu 9-letniego chłopca z udarem.
Pacjenci: „Lekarz z powołania”
Pod informacją o zmianach pojawiło się wiele komentarzy pacjentów, którzy podkreślają ogromne zaangażowanie Jacka Smykała.
- „Lekarz z powołania, człowiek o wielkim sercu i ogromnej wiedzy” – pisze jedna z pacjentek.
- „Zawsze potrafił dodać otuchy i był w pełni zaangażowany w leczenie” – dodają inni.
Wielu mieszkańców regionu dziękuje lekarzowi za lata pracy i życzy mu zdrowia oraz spokojniejszego czasu po zakończeniu pełnienia funkcji.
Przeczytaj też: Trojaczki urodziły się w Zielonej Górze! To już kolejny taki przypadek
