
W to, co trafia do kanalizacji pod Zieloną Górą, trudno uwierzyć. Pracownicy co chwila wyciągają z przepompowni ubrania, odpady czy środki higieniczne. Problem powraca i może uderzyć po kieszeni mieszkańców.
Świdnica. Szokujące znaleziska w przepompowniach ścieków
Pracownicy Zakładu Usług Komunalnych regularnie natrafiają na absurdalne i niebezpieczne odpady w przepompowniach ścieków na terenie gminy Świdnica. Problem nie jest nowy, ale jego skala wciąż rośnie.
W ostatnich dniach z instalacji wyciągnięto m.in. kamienie, szmaty, swetry, koce, tłuszcz, a nawet odpady higieniczne. To właśnie te przedmioty najczęściej powodują poważne awarie i zatory w systemie kanalizacyjnym.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Lista „skarbów” z kanalizacji pod Zieloną Górą
Trudno czasem uwierzyć w przedmioty, które trafiają do ścieków. W różnych miejscowościach odnotowano:
- kamienie i szmaty – przepompownia w Piaskach
- sweter i koc – Letnica
- ogromne ilości tłuszczu – Koźla
- tampony i podpaski – Świdnica, ul. Rumiankowa
Takie odpady nie tylko blokują instalację, ale mogą prowadzić do kosztownych awarii i przerw w działaniu systemu.
Mieszkańcy nie kryją oburzenia
Sprawa wywołała falę komentarzy. Wielu mieszkańców nie szczędzi ostrych słów wobec osób, które doprowadzają do takich sytuacji.
Pojawiają się też głosy, że koszty napraw i czyszczenia instalacji mogą wpływać na wysokość opłat, które ponoszą wszyscy mieszkańcy. To oznacza, że już wkrótce za nieodpowiedzialne zachowanie jednostek będą płacić wszyscy.
Problem powtarza się od lat
To nie pierwszy raz, kiedy Urząd Gminy w Świdnicy alarmuje o podobnych przypadkach. Temat wraca regularnie, a sytuacja wciąż się powtarza mimo licznych apeli.
Przepompownie ścieków nie są śmietnikami – przypominają pracownicy. Każdy nieodpowiedni odpad zwiększa ryzyko awarii i generuje kolejne koszty.
Przeczytaj też: Nowe mieszkania dla wojska w Zielonej Górze. Milionowa inwestycja rusza (ZDJĘCIA)

