Ceny paliw zaczęły rosnąć praktycznie z dnia na dzień. Po wzroście notowań ropy na świecie kierowcy obawiają się podwyżek i coraz częściej tankują do pełna, a nawet przyjeżdżają na stacje z kanistrami.
Dlaczego ceny paliw rosną?
Po ataku Izraela i USA na Iran notowania ropy na światowych rynkach wyraźnie poszły w górę. W ślad za tym rosną także hurtowe ceny paliw, co zaczyna być widoczne na stacjach.
Różnice widać już z dnia na dzień. Eksperci wskazują, że jeśli napięcie na Bliskim Wschodzie się utrzyma, kierowcy muszą przygotować się na dalsze podwyżki.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Po ile paliwo w regionie?
W Zielonej Górze i okolicach cena oleju napędowego waha się obecnie w okolicach 6 zł za litr. Jednak województwo dalej, w Wielkopolsce, diesel kosztuje już nawet około 6,40 zł za litr. Podobnie sytuacja wygląda z benzyną.
Kierowcy coraz częściej wpisują w wyszukiwarkę hasła takie jak „ile kosztuje paliwo”, „paliwo cena Orlen” czy „po ile paliwo”, próbując sprawdzić, gdzie zatankują najtaniej.
Kierowcy robią zapasy. Stacje reagują
W obawie przed dużymi podwyżkami część kierowców zaczęła przyjeżdżać na stacje z kanistrami i dodatkowymi zbiornikami na paliwo.
Niektóre stacje wydały już komunikaty zakazujące tankowania do nieatestowanych pojemników, przypominając o zasadach bezpieczeństwa.
Przeczytaj też: Zielona Góra przekaże 320 tys. zł policji. Były głosy sprzeciwu

