Pościg w Zielonej Górze. Poszukiwany próbował uciec skuterem aż się przewrócił

Zielona Góra. Policja próbowała zatrzymać motorowerzystę. 36-latek przewrócił się na przejeździe kolejowym. Na pomoc przyjechał mu kolega z zakazem prowadzenia.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 19 maja. Patrol policji z SPPP Gorzów Wielkopolski pełnił służbę na terenie Zielonej Góry. W trakcie działań funkcjonariusze próbowali zatrzymać do kontroli na ulicy Waryńskiego kierującego skuterem.

– Mężczyzna zignorował sygnał policjantów i gwałtownie przyspieszył. Radiowóz jechał za uciekającym. Na końcu ulicy Dzikiej motorowerzysta wjechał na przejazd kolejowy i przewrócił się – relacjonuje podinsp. Małgorzata Barska, rzecznik zielonogórskiej policji.

36-latek był poszukiwany, „wkopał” swojego kolegę

Funkcjonariusze wylegitymowali 36-latka. Wówczas okazało się, że jest on poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jednocześnie mężczyzna zadzwonił do swojego kolegi, który miał odebrać jego motorower.

Już po kilkudziesięciu minutach znajomy zatrzymanego przyjechał na miejsce samochodem osobowym. Wystarczyło sprawdzenie dokumentów i na jaw wyszło, że 30-letni kierujący Oplem ma sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

– Po samochód i motorower przyjechał kolejny znajomy. Ten na szczęście miał wszystkie uprawnienia i nie był poszukiwany – informuje podinsp. Barska.

Motorowerzysta spędził noc w policyjnym areszcie i został przewieziony do aresztu. Wkrótce usłyszy zarzut niezatrzymania się do kontroli, za który grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie jego 30-letniemu koledze grozi kara do 3 lat więzienia za złamanie sądowego zakazu.

Przeczytaj też: Tragiczny wypadek na S3 koło Zielonej Góry. Ciężko ranny kierowca zmarł w szpitalu (ZDJĘCIA)