Inspektorzy WIOŚ Zielona Góra wkroczyli do punktu, gdzie odbywał się nielegalny demontaż samochodów. Mężczyźnie grozi teraz kara od 15 do nawet 500 tysięcy.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, które otrzymał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Zielonej Górze. Przekazano inspektorom, że na terenie jednej z posesji w gminie Wschowa właściciel firmy samodzielnie prowadzi nielegalny demontaż samochodów.
Inspektorzy przeprowadzili kontrolę interwencyjną. W trakcie przeprowadzanych czynności stwierdzili, iż kontrolowany jest w trakcie demontażu pojazdu, który był już niemal w całości rozebrany, a pozyskane części leżały bezpośrednio obok. Ujawnili też dwa pojazdy, które uległy całkowitemu demontażowi, aż do stanu surowej karoserii.
Nielegalnie demontował auta, grozi mu spora kara
– Właściciel firmy, prowadząc działalność, nie posiadał żadnych uregulowań formalnoprawnych związanych z demontażem pojazdów. Miejsce wykonywania działalności nie było wyposażone w urządzenia chroniące środowisko oraz nie spełniało wymagań dla stacji demontażu pojazdów – informuje Joanna Michalik-Pietraszak, rzecznik WIOŚ Zielona Góra.
Inspektorzy wskazują, że proceder pozyskiwania części prowadzony był na dużą skalę, a oczyszczone karoserie stanowiły odpady, które były wartościowe ekonomicznie. Lubuski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wydał zarządzenie obligujące przedsiębiorcę do usunięcia naruszeń i zaprzestania naruszenia przepisów.
WIOŚ Zielona Góra wszczął wobec właściciela firmy postępowanie w celu nałożenia kary pieniężnej. Ta zgodnie z ustawą wynosi od 15 do nawet 500 tysięcy złotych.
Przeczytaj też: Tragedia w Zielonej Górze. Z akwenu wyłowiono zwłoki mężczyzny