Pościg niemieckiej policji za 28-latkiem, który chciał zabić ojca swojej dziewczyny. Mundurowi ścigali go przez ponad 300 kilometrów. Uciekinier został zatrzymany w Polsce przez policjantów z Sulęcina. Był pijany.
Wszystko wydarzyło się we wtorek, 8 grudnia. Tuż przed godziną 4:00 dyżurny sulęcińskiej policji otrzymał prośbę o wsparcie pościgu, który od ponad 300 kilometrów prowadzili funkcjonariusze z Niemiec. Mundurowi ścigali samochód marki Renault Modus kierowany przez 28-latka, który na terenie Niemiec usiłował zabić ojca swojej partnerki.
Na autostradzie A2 rozstawiono posterunki blokadowe, jednak tuż po przekroczeniu granicy mężczyzna zjechał na drogę krajową nr 92. W pobliżu Torzymia poszukiwany pojazd został zauważony przez jeden z patroli policji z Sulęcina.
Był nietrzeźwy. Czeka go ekstradycja do Niemiec
– Mundurowi natychmiast ruszyli w stronę osobowego Renault. W środku faktycznie znajdował się ścigany obywatel Niemiec. Reakcja mundurowych była natychmiastowa. Podczas zatrzymania, stan psychofizyczny mężczyzny był zły. Od histerycznego śmiechu przechodził w stan agresji – relacjonuje st. sierż. Klaudia Biernacka, rzeczniczka sulęcińskiej policji.
Podczas prowadzonych czynności okazało się, że 28-latek znajdował się pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało, że jego zawartość w organizmie osiągała niemal promil. Tuż po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Obecnie 28-latek przebywa w Areszcie Śledczym w Gorzowie Wielkopolskim. – Czeka go ekstradycja do Niemiec, gdzie odpowie przed tamtejszym wybieram sprawiedliwości za popełnione przestępstwo – dodaje st. sierż. Biernacka.
Przeczytaj też: Tragiczny wypadek pod Żarami. Nie żyje 17-latek. Jechał na motocrossie