Dla Mikołaja nie ma rzeczy niemożliwych! Święty zeskoczył z sań, udał się na dach i stamtąd już na linie dotarł do okna pediatrii w zielonogórskim szpitalu!
Mikołaj na linie zjechał do okien oddziału pediatrii w zielonogórskim szpitalu, w tym samym momencie zawarczał motor żużlowy, bo na dole Mikołaja wspomagali juniorzy Falubazu Zielona Góra! Na oddziale w związku z tym wydarzeniem panowało niezwykłe poruszenie. Mamy z dziećmi odbierały paczki, a w oczach milusińskich widać było zaskoczenie. Szefowa pediatrii, lek. med. Kazimiera Kucharska-Barczyk przyznała, że tego jeszcze tutaj nie grali, ale cóż, takie czasy…
W rolę Mikołaja wcielił się Michał Staśkiewicz z Zielonej Góry, któremu towarzyszył Elf Luccas Kmiećkowiak. Panowie zawodowo zajmują się alpinizmem przemysłowym. – To coś bezcennego, że mogliśmy w ten sposób pomoc dzieciom, szczególnie w tej sytuacji. Mikołaj istnieje! – śmieje się pan Michał, któremu w przygotowaniu paczek pomogła grupa znajomych oraz żona Ada i córeczki Hania i Lenka. Prezenty trafią także do dzieci na oddział Chirurgii i Urologii Dziecięcej.
Źródło: Szpital Uniwersytecki Zielona Góra