Młodej mamie w każdej chwili może zatrzymać się serce. Kobieta nosi specjalną kamizelkę życia!

10 listopad 2021
Młodej mamie w każdej chwili może zatrzymać się serce. Kobieta nosi specjalną kamizelkę życia! pixabay.com

Do zielonogórskiego szpital, krótko po porodzie trafiła młoda, 30-letnia pacjentka. Kobieta miała objawy niewydolności serca. Zdecydowano o użyciu kamizelki defibrylującej Life Vest!

Po raz pierwszy w województwie lubuskim w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze użyto kamizelki defibrylującej Life Vest. Dzięki niej pacjentka z poważną wadą serca może być uratowana przez automatyczne urządzenie monitorowane dodatkowo przez producenta i lekarzy.

- W badaniach okazało się, że ma duże uszkodzenie serca z frakcją wyrzutową na poziomie 30 proc., kiedy norma sytuuje się pomiędzy 60 a 70 proc. To ilość krwi, która opuszcza lewą komorę w każdym skurczu. Można powiedzieć, że jej serce osłabione było o połowę. Udało się nam uzyskać poprawę objawów tej niewydolności. Niestety, frakcja wyrzutowa pozostała dalej na niskim poziomie. Tacy pacjenci narażeni są na nagły zgon - wyjaśnia lek. med. Paweł Jesionowski, kierownik Klinicznego Oddziału Kardiologii zielonogórskiego szpitala.

W sytuacjach, kiedy uszkodzenie jest nieodwracalne, wszczepia się do serca kardiowerter defibrylator. Wtedy pacjent uzależniony jest od sztucznego urządzenia, które nosi w swoim ciele. - To wiąże się z pewnym ryzykiem powikłań. W sytuacjach, kiedy mamy do czynienia z przejściowym lub potencjalnie przejściowym uszkodzeniem lewej komory, dostępna jest technologia, która nazywa się kamizelką życia Life Vest firmy Zoll. Pełni ona funkcję defibrylatora zewnętrznego. Pacjent nosi taką kamizelkę i za pośrednictwem sieci komórkowej i internetu jest zdalnie monitorowany przez pracowników firmy dostarczającej sprzęt - tłumaczy kardiolog.

Podgląd pod to monitorowanie mają również lekarze z ośrodka, który opiekuje się pacjentem. To urządzenie zapewnia przeżycie tragicznego w skutkach zatrzymania krążenia, które może u takich osób nastąpić. Po prostu działa jak zewnętrzny defibrylator, który w krytycznym momencie uderza prądem w serce stymulując je do działania. Dzięki zaangażowaniu lekarza prowadzącego Krzysztofa Cyrana udało się szybko skontaktować z producentem urządzenia, w które wyposażona została pacjentka.

- Mamy nadzieję, że w czasie trzymiesięcznej obserwacji okaże się, że pod wpływem leków jej stan serca ulegnie poprawie i że uniknie wszczepienia kardiowertera defibrylatora na stałe w tak młodym wieku - dodaje Paweł Jesionowski.  Jest to rozwiązanie pod względem logistycznym bardzo korzystne. Bo bez takiej kamizelki pacjentka musiałaby przebywać przez trzy miesiące na obserwacji. Przede wszystkim jednak zabezpiecza chorą i pozwala jej zdrowieć w warunkach domowych.

Takie kamizelki są już stosowane w USA i krajach Europy Zachodniej od lat. W Polsce dostępne są od niedawna i jeszcze wciąż stanowią nowość, do tej pory użyto ich ok. 20. Problemem jest brak systemowej refundacji i konieczność składania indywidualnego wniosku do NFZ z prośbą o pokrycie niemałego kosztu zabezpieczenia pacjenta. 

Czytaj także - Szpital tymczasowy w Zielonej Górze ma coraz więcej pacjentów. "Brakuje anestezjologów"


NL LOGO Z LINIAJesteś w centrum wydarzeń? Zrobiłeś zdjęcie lub nagrałeś film? Wyślij to do nas na #dodajto lub Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Miłosz Balcerzak

Jesteś na tyle interesujący, na ile głębokie są twoje zainteresowania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca materiałów niezamówionych. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustacji tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, wydawca wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych na portalu internetowym "NewsLubuski.pl" jest zabronione.

Jeżeli widzisz błąd na stronie, napisz do redakcji: NewsLubuski

Właścicielem portalu NewsLubuski.pl jest vGs Produkcje Filmowe i Telewizyjne

 

Top

stat4u