Maseczki skończyły się w styczniu. Żele i płyny dezynfekujące są na wyczerpaniu

Po ostatnich doniesieniach o zakażeniach koronawirusem w kolejnych europejskich państwach ludzie zaczęli masowo wykupywać maseczki ochronne oraz płyny i żele do dezynfekcji.

W zielonogórskich aptekach  zaczyna brakować środków dezynfekujących do rąk na bazie alkoholu (min. 60%) i maseczek ochronnych. W kilkunastu odwiedzonych przez nas dziś sklepach zajmujących się sprzedażą leków nie udało nam się kupić artykułów, mających chronić przed zakażeniami.

– Maseczki skończyły się w styczniu. Płynu do dezynfekcji tez już u nas Pani nie dostanie – mówi pracownik jednej z aptek w centrum Zielonej Góry.

Jak informuje Główny Inspektorat Sanitarny najważniejsze jest częste mycie rąk z użyciem mydła i ciepłej wody przez min. 30 sek. Mycie rąk ww. metodami zabija wirusa, jeśli znajduje się on na rękach. Podczas kaszlu i kichania zakrywajmy usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką, którą natychmiast należy wrzucić do zamkniętego kosza i umyć ręce.  Zakrycie ust i nosa podczas kaszlu i kichania zapobiega rozprzestrzenianiu się zarazków i wirusów. Należy zachować co najmniej 1 metr odległości między sobą a innymi ludźmi, szczególnie tymi, którzy kaszlą, kichają i mają gorączkę oraz unikać dotykania oczu, nosa i ust. Dłonie dotykają wielu powierzchni, które mogą być skażone wirusem. Jeśli dotkniemy oczu, nosa lub ust zanieczyszczonymi rękami, możemy przenieść wirusa z powierzchni na siebie. 

– Noszenie masek w tej chwili jest bezcelowe – informują wirusolodzy. – Nie zaleca się używania masek na twarz przez zdrowych ludzi w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się wirusa. Używaj maseczek tylko wtedy, gdy masz objawy ze strony układu oddechowego (kaszel lub kichanie), podejrzewasz u siebie infekcję  przebiegającą z łagodnymi objawami lub opiekujesz się osobą z podejrzeniem infekcji.