BMW owinęło się o drzewo. Młody kierowca miał prawo jazdy od kilku miesięcy!

Samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewa. Pojazd jest kompletnie zmiażdżony. Młody kierowca cudem przeżył!

Wszystko wydarzyło się w środę, 4 maja około godziny 18:20 na ulicy Zielonogórskiej w pobliżu Dzikiej Ochli w Zielonej Górze. Młody kierujący samochodem osobowym marki BMW jechał sam od miasta w kierunku sołectwa Ochla, nagle mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i z impetem uderzył w przydrożne drzewa. Na miejsce zadysponowano trzy zastępy straży pożarnej, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz patrole policji.

Z chwilą przyjazdu służb ratowniczych poszkodowany mężczyzna znajdował się poza pojazdem. – Mężczyzna był przytomny. – podaje st. kpt. Arkadiusz Kaniak, Oficer Prasowy Komendy Miejskiej PSP w Zielonej Górze. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala, gdzie przechodzi szczegółowe badania. 

Jak ustalił portal NewsLubuski.pl, licznik w rozbitym pojeździe zatrzymał się na prędkości ponad 100 km/h. Do zdarzenia doszło w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Dodatkowo młody kierowca posiadał prawo jazdy dopiero od kilku miesięcy. 

Czynności na miejscu wypadku prowadzą zielonogórscy policjanci. Funkcjonariusze sprawdzają przyczyny oraz okoliczności zdarzenia.

Czytaj także – Piotr Protasiewicz ogłosił, że to jego ostatni żużlowy sezon!