
Duża akcja w sortowniach kurierskich w województwie lubuskim. Funkcjonariusze KAS przechwycili setki przesyłek z nielegalnym tytoniem i e-papierosami. Gdyby towar trafił do sprzedaży, straty mogłyby przekroczyć 1,2 mln zł.
Kontrole w sortowniach paczek w Zielonej Górze i Gorzowie
Funkcjonariusze lubuskiej Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzili masowe kontrole w sortowniach przesyłek kurierskich w Zielonej Górze oraz Gorzowie Wielkopolskim. Weryfikowano paczki pod kątem nielegalnych wyrobów akcyzowych.
Podczas działań funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej ujawnili dużą liczbę przesyłek zawierających tytoń i e-papierosy bez polskich znaków akcyzy. Nielegalny towar znajdował się w setkach paczek wysyłanych do odbiorców w całej Polsce.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
742 kilogramy tytoniu w paczkach
Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli 742 kilogramy nielegalnego tytoniu oraz 140 sztuk elektronicznych papierosów. Wartość przejętego towaru oszacowano na blisko 780 tysięcy złotych.
– Gdyby cały towar trafił do sprzedaży, straty dla budżetu państwa wyniosłyby ponad 1 milion 250 tysięcy złotych. Nielegalne produkty znajdowały się w 620 przesyłkach nadanych do różnych odbiorców w kraju – informuje Ewa Markowicz, rzecznik lubuskiej KAS.
Nielegalne papierosy to także zagrożenie dla zdrowia
Służby przypominają, że wyroby tytoniowe niewiadomego pochodzenia mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Nielegalne papierosy i e-papierosy często zawierają toksyczne substancje, metale ciężkie oraz niekontrolowane dawki nikotyny.
Brak jakiejkolwiek kontroli jakości sprawia, że ich używanie może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Nawet 3 lata więzienia za handel nielegalnym tytoniem
Posiadanie, handel czy przemyt wyrobów tytoniowych bez polskiej akcyzy są czynami zabronionymi. W zależności od skali procederu grozi za to wysoka grzywna, a w przypadku większych ilości nawet kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Karalne może być również samo zamówienie nielegalnych wyrobów akcyzowych przez internet lub telefonicznie. W takich przypadkach grozi grzywna sięgająca nawet około 97 tysięcy złotych.
Przeczytaj też: Groźny wypadek. Auto rozbite o drzewo koło Wschowy. Zostawił ranne dziecko i uciekł
