Makabryczne odkrycie w Sulechowie. Nie żyje mężczyzna

Makabrycznego odkrycia dokonał przypadkowy przechodzień. Zwłoki mężczyzny dryfowały w stawie na terenie Sulechowa. Na miejscu pracują służby.

Zgłoszenie wpłynęło do służb ratowniczych w piątkowy poranek, 12 kwietnia, po godzinie 8:40. Mieszkaniec Sulechowa poinformował, że w stawie przy ulicy Andrzeja Radka unosi się ciało mężczyzny.

Na miejsce przyjechały patrole policji. Wezwano też dwa zastępy straży pożarnej wraz z łodzią z miejscowej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz zespół pogotowia ratunkowego.

Sulechów. Wyłowiono ciało mężczyzny

– Zwłoki zostały podjęte przez strażaków – relacjonuje st. kpt. Piotr Kowalski, rzecznik straży pożarnej w Zielonej Górze.

Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Teraz sprawą zajmują się policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy prowadzą czynności pod nadzorem prokuratora. Śledczy będą wyjaśniać wszystkie okoliczności śmieci mężczyzny. Jednym z głównych ustaleń będzie przede wszystkim to czy do zgonu mogły przyczynić się osoby trzecie.

Zwłoki w Sulechowie. Czy to zaginiony Łukasz?

Policjanci z Sulechowa otrzymali ostatnio zawiadomienie o zaginięciu 45-letniego Łukasza, mieszkańca miasta. Czy to jego ciało zostało ujawnione w stawie?

– Na chwilę obecną nie możemy tego potwierdzić. Sprawdzamy tożsamość mężczyzny – informuje podinsp. Małgorzata Barska, rzecznik policji w Zielonej Górze.

Przeczytaj też: Wywiózł śmieci do lasu. Nagrała go fotopułapka (FILM)