Śmiertelny wypadek koło Kożuchowa. Dwie osoby zginęły na miejscu, a kolejne dwie trafiły do szpitala. Są nowe informacje w sprawie tragedii.
Zgłoszenie wpłynęło do nowosolskich służb ratowniczych w czwartek, 26 października, tuż przed godziną 13:00. Na 10-kilometrze drogi wojewódzkiej nr 297 w okolicach Kożuchowa doszło do wypadku z udziałem samochodu osobowego marki Volkswagen.
Na miejsce wysłano sześć zastępów straży pożarnej i cztery zespoły pogotowia ratunkowego. Przyjechało także kilka patroli policji.
Śmiertelny wypadek Kożuchów – jak doszło do tragedii?
Volkswagenem kierował 22-letni mężczyzna. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jechał od Cisowa w kierunku Kożuchowa.
– Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Następnie zahaczył o barierę, wpadł do rowu i uderzył w drzewo – relacjonuje asp. Justyna Sęczkowska-Sobol, rzecznik policji w Nowej Soli.
Siła zderzenia była ogromna, a osobówka została kompletnie roztrzaskana. Strażacy musieli wykonać dostęp do osób poszkodowanych przy pomocy specjalistycznych narzędzi hydraulicznych. Niestety zdarzenie okazało się tragiczne w skutkach.
– Śmierć na miejscu poniosło dwóch mężczyzn w wieku 55 i 44 lat, którzy znajdowali się z tyłu osobówki. Pojazdem kierował 22-letni mężczyzna, a obok niego siedziała 29-letnia pasażerka. Ci zostali przetransportowani do szpitala. Wszyscy pochodzili z powiatu międzyrzeckiego – informuje asp. Sęczkowska-Sobol.
Dokładne szczegóły i okoliczności tragedii cały czas ustalają policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, którzy prowadzą swoje działania pod nadzorem prokuratora. Najprawdopodobniej przyczyną wypadku była nadmierna prędkość.
Przeczytaj też: Wyszedł z komendy policji i zaginął. Mija kolejna doba poszukiwań (ZDJĘCIA)