Wybuch i pożar w Zielonej Górze. To 39-latek zginął w płomieniach (ZDJĘCIA)

05 czerwiec 2024
Wybuch i pożar w Zielonej Górze. To 39-latek zginął w płomieniach Redakcja

Wybuch i pożar w Zielonej Górze. Kierowca zginął na miejscu, spłonął żywcem. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragedii.

Informacja o pożarze wpłynęła do dyżurnego zielonogórskich strażaków w środę, 5 czerwca, o godzinie 15:49. Na ulicy Partyzantów zaledwie kilkadziesiąt metrów od Komendy Miejskiej Policji płonął samochód osobowy marki Volkswagen.

- Najpierw doszło do wybuchu, był ogromny huk. Później pojawiły się płomienie, które praktycznie od razu objęły cały samochód i czarny dym - relacjonuje jeden z mieszkańców miasta.

Ze wstępnych ustaleń portalu NewsLubuski.pl wynika, że kierowcę próbowali wyciągnąć z płonącego auta świadkowie zdarzenia. Niestety było to niemożliwe.

Pożar Zielona Góra. Kierowca spłonął żywcem

Do pożaru zadysponowano trzy zastępy strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1. Pierwszy samochód gaśniczy był pod wskazanym adresem już po kilku minutach. Strażacy wyposażeni w aparaty powietrzne od razu rozwinęli linie gaśnicze i przystąpili do akcji. W międzyczasie teren został zabezpieczony przez patrole policji, a na miejsce dojechał zespół pogotowia ratunkowego.

Pojazdem podróżował sam kierowca. Niestety nie było żadnych szans, aby go uratować. - W środku samochodu ujawniono zwęglone ciało kierowcy - informuje st. kpt. Piotr Kowalski, rzecznik straży pożarnej w Zielonej Górze.

Pożar w Zielonej Górze. Prokuratura prowadzi śledztwo

W Volkswagenie w chwili wybuchu znajdowały się kanistry z benzyną. To one doprowadziły do bardzo szybkiego rozprzestrzenienia się ognia i cały czas podsycały pożar.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło najprawdopodobniej do zapłonu kanistrów, w których było przewożone paliwo. Ofiarą jest 39-letni mieszkaniec miejscowości Niwiska. Na jutro zaplanowano sekcję zwłok oraz oględziny pojazdu. Przeprowadzono już oględziny miejsca zdarzenia - mówi Ewa Antownowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Na miejscu tragedii przez kilka godzin pracowała policyjna grupa dochodzniowo-śledcza oraz prokurator. Dokładna przyczyna pożaru nie jest obecnie znana. Opinię w tej sprawie wyda biegły z zakresu pożarnictwa. Dodatkowo śledczy mają nadzieję, że uda się przesłuchać wszystkich świadków zdarzenia.

Przeczytaj też: Czerwieńsk: Mieszkańcy bez wody, bo POMAK zalega z opłatami. "Sytuacja jest katastrofalna"


NL LOGO Z LINIAJesteś w centrum wydarzeń? Zrobiłeś zdjęcie lub nagrałeś film? Wyślij to do nas na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..





Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca materiałów niezamówionych. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustacji tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, wydawca wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych na portalu internetowym "NewsLubuski.pl" jest zabronione.

Jeżeli widzisz błąd na stronie, napisz do redakcji: NewsLubuski

Właścicielem portalu NewsLubuski.pl jest firma vGs

Media Społecznościowe

Top

stat4u