
Letnie ogródki na zielonogórskiej starówce przejdą dużą zmianę. Miasto wprowadza nowe zasady dotyczące ich wyglądu, kolorów parasoli i wyposażenia. Właściciele lokali mają rok, aby dostosować się do nowych wymogów.
Nowe zasady dla ogródków na deptaku
Władze Zielonej Góry wprowadzają nowe regulacje dotyczące letnich ogródków gastronomicznych na starówce. W 2026 roku przedsiębiorcy będą mogli jeszcze funkcjonować na dotychczasowych zasadach, jednak będzie to ostatni sezon przejściowy.
Od kolejnego roku wszystkie ogródki na deptaku będą musiały spełniać konkretne wymagania dotyczące kolorystyki, jakości mebli oraz sposobu zabudowy przestrzeni.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo z News TV:
Tylko dwa kolory parasoli
Miasto wprowadza jednolitą stylistykę dla ogródków gastronomicznych. Dopuszczalne będą jedynie dwa kolory parasoli i markiz – grafit oraz ecru.
Parasole będą mogły mieć maksymalnie 4 metry rozpiętości i powinny mieć kształt kwadratu. Nowe przepisy mają sprawić, że starówka zyska spójny i estetyczny wygląd.
Koniec plastików i sztucznej trawy
Urząd Miasta Zielona Góra zapowiada również walkę z elementami uznawanymi za nieestetyczne. W ogródkach nie będzie już miejsca na sztuczną trawę, lekkie plastikowe meble czy konstrukcje z europalet.
Jak podkreśla architekt miejski Paweł Kochański, starówka powinna być wizytówką miasta. – Starówka to niejako salon naszego miasta i chcemy nadać temu spójny styl – podkreśla.
Ogródki tylko przy lokalach
Zmiany obejmą także lokalizację ogródków. W przyszłości większość z nich będzie musiała przylegać bezpośrednio do lokali gastronomicznych. Oznacza to, że część wolnostojących ogródków w centrum Zielonej Góry zniknie lub będzie musiała zmienić swoje położenie.
Zmiany obejmą także reklamy
Nowe zasady dla ogródków to dopiero pierwszy etap zmian w przestrzeni miasta. Kolejnym krokiem będzie uporządkowanie szyldów reklamowych i witryn.
Zielona Góra zapowiada walkę z nadmiarem reklam i krzykliwą estetyką. W przyszłości podobne regulacje mogą objąć także inne części miasta.
Przeczytaj też: Rusza remont ważnej ulicy w Zielonej Górze. Kierowcy muszą przygotować się na utrudnienia

Otwarte miasto dla przedsiębiorców i ich swobodnej kreatywności, ciekawe, ciekawe. Wszystko estetycznie i według jedynej słusznej wizji naczelnego estetyka, brawo! Mam wizje swojego lokalu i jego wystroju, mam pomysł jak zaciekawić i zaoferować klientom swoje usługi lub produkty, ale muszę dostosować się do jednakowej wizji i wyglądać jak pozostali? Narzucacie mi jak ma wyglądać mój interes? Może warto się zreflektować i pozwolić ludziom na działanie po swojemu? Przecież to oni tworzą to miasto, to oni je zmieniają, to oni w nim żyją, zarabiają i płacą tu swoje rachunki. Zielonogórzanie są różni, mają swoje potrzeby, gusty. Dlaczego zaspokajać je tylko dla jednej grupy? Miasta ewoluują i się zmieniają pod wpływem nowych wizji i kreacji, po co to aż tak mocno ograniczać? Moim zdaniem, te ramy powinny być o wiele bardziej elastyczne, jak dla mnie to zbyt mocna ingerencja i ograniczenie w prowadzenie swojej działalności.